Najdawniejszy dokument o Wodzisławiu
Unikalny dokument z 13 lipca 1324 r. dotyczący Marklowic, a w którym wspomina się o Wodzisławiu, był przechowywany w archiwum magistratu wodzisławskiego jeszcze w drugiej połowie XIX w., potem zaginął. Tym dokumentem był oryginalny łaciński tekst nazywany Przywilejem Fuczkowym. Wcześniejsze dokumenty, w których wspomina się o naszym mieście są przez niektórych badaczy kwestionowane. Przywilej dla sołtysa Marklowic – Fuczki został w 1324 r. odnowiony, ponieważ pierwotny spłonął wraz z innymi dokumentami w pożarze Wodzisławia w 1280 r. Dokument został nadany sołtysowi Marklowic przez księcia raciborskiego – Lesko (Leszka). Za jego czasów księstwem wodzisławskim rządziła księżna Anna, matka Leszka, a później księżna Konstancja – jej córka, która zmarła w 1351 r. Książę Leszek potwierdza w dokumencie przywileje dla sołtysa i jego potomków, a także obowiązki mieszkańców wobec księcia i kościoła. W wyniku demokratyzacji życia publicznego w Polsce Gmina Marklowice została reaktywowana z dniem 31 grudnia 1994 r.
Przywilej sołtysa Fuczki – oprac. na podstawie tekstu zamieszczonego w opracowaniu F. Hanke’go, Kronika Miasta Wodzisławia na Górnym Śląsku – O obszarze byłego Mniejszego Wolnego Państwa Wodzisław, 1864, (tłum. z j. niemieckiego mgr R. Miłek):
W Imię Pańskie. Amen
(…) My Lesko, z łaski Bożej książę raciborski, przywilej naszego wiernego Fuczki, sołtysa w Marklowicach – ze względu na jego zasługi w służbie, i łaskawie przychylając się do jego próśb ten (…) przywilej albo instrument, który posiadał o osadzeniu tejże naszej wsi Marklowice, który jednak dawno spalił się w czasie pożaru naszego miasta Wodzisławia, chcąc zapewnić mu i jego spadkobiercom nasz akt obłaskawienia – odnawiamy, potwierdzamy – i aprobujemy wszystkie prawa jego sołectwa niżej opisane (…)
Wieś ta ma obejmować 50 łanów frankońskich, z których wymieniony Fuczko i jego potomstwo będą posiadać co szósty łan wolny zarówno od dziesięciny jak i danin. Ma także mieć denar wpływający do kasy sądu, dwa pozostałe denary zastrzeżone są dla naszego dominium.
Wspomniany Fuczko będzie miał wolną karczmę w naszej wsi, w której wolno mu trzy razy do roku warzyć piwo (…), dwa młyny, każdy o jednym kole, łącznie z oboma stawami rybnymi, (…) gdyby dało się we wsi założyć jeszcze więcej stawów, zezwalamy jemu i jego spadkobiercom takowe na swój pożytek założyć. Także zezwalamy jemu i jego rodzinie w obrębie granic (…) polować, łowić ptaki i wykonywać wszelki rodzaj łowów, zwłaszcza za wierną służbę świadczoną nam i naszej matce Annie (…). Następnie darujemy łaskawie dwa i pół łanu na wolne posiadanie jemu i jego potomkom na takich warunkach, jak te należące do sołectwa.
Nadto mieszkańcy wymienionej wsi mają uiszczać z każdego łanu rocznie pół marki srebra i sześć korcy potrójnego zboża (…) mianowicie 2 korce pszenicy, 2 korce żyta, 2 korce owsa jako daninę i dziesięcinę. Żeby jednak to nasze pismo zostało uznane za przywilej oryginalny czyli instrument (…) kazaliśmy do tego dokumentu dla większej pewności przymocować naszą własną pieczęć.
Działo się i dano w Raciborzu roku 1324, w dniu Świętej Małgorzaty w obecności naszych lenników (…), kapelana i wielu wiarygodnych osób.
Tekst pochodzi z książki Kazimierza Cichego pt. "Wodzisław Śląski Nasze Miasto"






